Złapać właściwy rytm
Luty zaczął się na dobre, a ja powoli wbijam się w rytm intensywnej pracy. W przeciwieństwie do stycznia nie mam tylu zaplanowanych tekstów, co sprawia, że się rozleniwiam, jeśli jednak nie wyniknie z tego żadna dobra rzecz, niech przynajmniej ma to przełożenie na zawartość mojego bloga o Chorwacji. Dziś definiowałam rodzaje tłumaczeń, pisałam o adaptacji dziecka w przedszkolu i polecałam domy weselne, jeśli więc chodzi o samą różnorodność - trzymam poziom.Kącik literacki
W pewnym wieku do literatury młodzieżowej należy już podchodzić przede wszystkim z wyrozumiałością i staram się o tym pamiętać. Powieść nie była irytująca, ja się dobrze bawiłam, a do tego skończyłam ją na dwadzieścia minut przed stacją docelową, więc idealnie.
Główny bohater (podobnie, jak autorka książki) ma azjatyckie rysy.
Kącik bałkański
Dziś dwudziesta pierwsza rocznica masakry na targu Markale w oblężonym Sarajewie. Odniosłam wrażenie, że w polskich mediach było o tym więcej niż na regionalnych portalach. A że było jednostronnie. Cóż... Nie to miejsce, nie ta wiedza, żeby drążyć temat. Może lepiej, że nasi tych kontrowersji nie przypominają. A poza tym? W Chorwacji odnotowano niewielkie trzęsienie ziemi, w jednej z wiosek w Republice Serbskiej dumny gospodarz powiesił flagę Państwa Islamskiego, a dane statystyczne potwierdzają, że co trzeci dorosły Czarnogórzec jest członkiem jakiejś partii. Dzieje się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz