sobota, 24 stycznia 2015

Medycyna (bez miłości)

Dziś będzie trochę o alergii i przygodach kibiców, a osoby, które lubią życie na krawędzi mogą zapoznać się z tekstem piosenki, który... a zresztą co ja będę tu pisać!




Dzień z alergiami

49,4 tysiąca znaków! Wypada też podkreślić, że teksty pisało mi się dobrze, bez jakiegoś poważniejszego wysiłku. Byłabym z siebie całkiem dumna, gdyby nie wieczna wątpliwość, jaka ogarnia mnie w czasie takich dni. Trudno mi ocenić, czy ilość i jakość idą ze sobą w parze. Dziś pisałam przede wszystkim o alergiach i powikłaniach z nimi związanych, a teksty medyczne nigdy nie sprawiały mi większej trudności. Moje odczucia i opinie klientów raz na jakiś czas różnią się jednak od siebie, a alergie trafiły do osoby, z którą jeszcze nie współpracowałam, więc czas pokaże.

Kącik literacki

Nadal nie jest źle, a przynajmniej mogło być gorzej. Główna bohaterka (poganka) dokonała aborcji, a ponieważ chrześcijanka jest przede wszystkim obserwatorką wydarzeń, jej brak empatii nie jest aż tak irytujący. A już prawie sześćdziesiąt procent powieści. Inna sprawa, że autorka ma coraz mniej czasu na zawiązanie relacji uczuciowych pomiędzy dwoma parami bohaterów. No ale to akurat nie mój problem.

Kącik bałkański

Na Bałkanach weekendowy spokój (nie licząc wyborów w Grecji, ale ja za Grecję nie odpowiadam, bo poza słowem "agapi" (?) żadnego innego nie znam), więc polecam historię, która mogłaby zdarzyć się i w Polsce. Pseudokibice zaatakowali juniorów klubu piłki halowej z wyspy Rab jadących na mecz. Przez przypadek. Do wyspiarzy nic nie mieli, byli jednak przekonani, że zetrą się z... kibicami Hajduka. Teraz przyszło mi do głowy, że nie wiem, czy użyłam prawidłowo określenia "pseudokibic". Tu zaznaczam - określenia "kibol" nie użyłam z rozmysłem - na tyle mnie wyedukowano.

Kącik muzyczny (dla ludzi o mocnych nerwach)

Od lat prowadzę krucjatę przeciwko tekstom polskich piosenek, które nigdy nie powinny były powstać, a jednym z moich marzeń jest uściśnięcie dłoni osobie, która napisała słowa "Hej dziewczyno, nie oddawaj się na pierwszej randce". Do tekstów bałkańskich mam większy dystans, bo zawsze niosą jakąś wartość językową. Czasem jednak szczęka mi opada i przyznaję, że ciągle jeszcze można mnie zaskoczyć. Oto dzisiejszy przykład (niedoskonały przekład mojego autorstwa)

(...) Kiepsko się zakochałam
Na gorszą mnie zamieniłeś.
Ale przynajmniej jestem lepiej od niej ubrana (...)

Nadal w to nie wierzę. :) A jeśli komuś mało, poniżej cała piosenka


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz