Literatura i wyścig z czasem
Wyciągając wnioski z moich wcześniejszych błędów wyprzedzam nieco terminy i o ile czwartek zapowiada się jako rekordowy dzień w tym roku, o tyle środę udało mi się dziś uratować. Mam nadzieję, że nie kosztem jakości, bo na to już sobie nie będę mogła pozwolić za dwa dni. Dziś pisałam o literaturze, a więc o tym, co nie jest dla mnie szczególnym wyzwaniem, ale w czwartek czekają na mnie porady dla pacjentek poradni ginekologicznych i nie będzie już tak łatwo.Kącik literacki
Dochodzę do wniosku, że jestem jeszcze za młoda na literaturę chrześcijańską. Powieść ratuje pogański gladiator, który potrafi nienawidzić i nie stroni od kontaktów seksualnych, ale pozostali bohaterowie są hmm... co najmniej trudni. Choć jedno trzeba autorce oddać - Rzym jest tak dekadencki, że człowiek sam zaczyna kibicować chrześcijance i jakiemukolwiek kodeksowi moralnemu.
Kącik bałkański
O tym, że Chorwacja zamroziła kurs franka szwajcarskiego można przeczytać nawet na polskich portalach informacyjnych. Na serbskich trwa zgadywanie, jak ułożą się relacje chorwacko-serbskie i serbsko-albańskie zwłaszcza, że rośnie liczba zwolenników Kosowa w Radzie Europy. Szczególnej uwadze polecam więc wiadomość z Czarnogóry kończącą zamieszanie z wypowiedzią imama Samira Kadribašicia na temat sprawców zamachów w Paryżu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz