wtorek, 13 stycznia 2015

Moda na anginę

Dziś będzie o anginie, obrazkach logicznych, które nie wychodzą i nowej chorwackiej prezydent.



Z anginą wśród tekstów

Teksty związane z modą mam szczęśliwie za sobą. Szczęśliwie, bo atakuje mnie angina i siłą rzeczy trudniej mi się skupić. Gdyby jednak zlecenia miały tylko tak wyglądać, nie miałabym nic przeciwko. Liczba znaków - 20,9, gdyby jednak kondycja fizyczna mi pozwoliła, be problemów napisałabym co najmniej 10 tysięcy więcej. Powoli pcham też do przodu moją beletrystykę chrześcijańską. 22 procent powieści za nami. Póki co - zgodnie ze schematem, ale w większości przypadków niezbyt nachalnie, czyli i tak lepiej niż się spodziewałam. Kupiłam sobie też "Lesia" Chmielewskiej na wyprzedaży w jednym ze znanych marketów. W kolejce książek do przeczytania zajmuje pozycję numer pięćdziesiąt i trochę.

Kącik obrazkowy

Gdy zrobiłam już około osiemdziesięciu procent obrazka okazało się, że gdzieś jest błąd. Wszystko trzeba było zmazać. Ech, jak zawsze :)

Kącik bałkański

Wczoraj w drodze do pracy słuchałam pierwszego przemówienia nowej chorwackiej prezydent. Wypowiedź bardzo populistyczna. Gdy zapowiedziała, że Chorwacja będzie jednym z najszybciej rozwijających się państw Europy i świata nie mogłam się nie zaśmiać i wtedy przypomniałam sobie, że mogę wyglądać trochę dziwnie śmiejąc się do siebie w tramwaju pełnym ludzi. Liczę się zresztą z tym, że przemówienia inauguracyjne rządzą się swoimi prawami i nie można ich traktować bardzo serio. Do poczytania - wyjątkowo mało optymistyczny Milorad Pupovac i jego wizja przyszłych stosunków chorwacko-serbskich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz