czwartek, 1 stycznia 2015

Dzień pierwszy

Dziś trochę o tekstach i oszukiwaniu przeznaczenia, a w kąciku bałkańskim o tym, co zmienia się w Serbii wraz z Nowym Rokiem



Pracowity (?) początek roku

Nadal nie pracuję tyle, ile powinnam i tyle, ile jestem w stanie, ale dziś byłam wyjątkowo wszechstronna. Parafrazy, precle i teksty o gorsetach - w sumie 21,9 tysięcy znaków, czyli całkiem przyzwoita wydajność. Wzięłam się też w końcu za zlecenie, które wisi nade mną już od miesiąca. Idealnie byłoby napisać je do 6-ego, bo potem, mam nadzieję, skończy się przyjemny zastój.

Zgodnie z zasadą, że pierwszy dzień roku sugeruje, jakie będą kolejne dni, tygodnie i miesiące, dziś sprzątałam, pisałam i unikałam jedzenia. Oby przeznaczenie zrozumiało! :)

Kącik bałkański

Sylwester na  Bałkanach niewiele się różnił od tego w Polsce, choć było tam zdecydowanie zimniej niż u nas. Z informacji ciekawych: Serbia staje na czele OBWE, a jej mieszkańcy mogą decydować, od kogo będą kupować prąd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz